On Tam Jest.
Zdarzają się momenty, w których bardzo chcesz z kimś porozmawiać, łapiesz za telefon i zastanawiasz się chwilę ... do kogo zadzwonić?
Kto będzie idealnym powiernikiem Twojego problemu, kto rozwieje Twój lęk, kto wskaże Ci dalszą drogę.
I wybierasz, numer za numerem.
Mama.Nie odbiera.
Tato?
... ale słyszysz tylko dłuuugi, piszczący dźwięk sygnału.
Brat. Wyłączony telefon.
Siostra. Zapełniona skrzynka pocztowa.
Przyjaciel. Automatyczny sms. Oddzwoni później.
Nikogo z nich, nie zastajesz po drugiej stronie linii i to wtedy, kiedy najbardziej potrzebujesz rozmowy.
Dlaczego?
Czyżby nie mieli dla Ciebie czasu? Mają ważniejsze sprawy? Zapomnieli? Nie chcą rozmawiać? Nudzisz ich?
Nic z tych rzeczy. Nie odbierają tylko i wyłącznie dlatego, że Bóg im na to nie pozwala, bo chce, abyś tym razem, ze swoim dylematem, rozdygotanym sercem zadzwonił do Niego.
Odłóż więc ten telefon, weź różaniec do ręki, złóż dłonie, zamknij oczy i oddaj się modlitwie.
I co słyszysz?
C i s z ę.
Tę wymowną ciszę, wartą więcej niż tysiące ludzkich słów i wiesz, że On tam Jest, po drugiej stronie linii.
Bardzo uradowany z Twojego niecodziennego telefonu. Ciekawy Twojej historii - choć ją doskonale zna. Bez znudzenia czeka aż opowiesz Mu własnymi słowami, sercem, co u Ciebie słychać, jak minęły ostatnie godziny, dni, tygodnie, miesiące a może lata...
Opowiedz Mu wszystko. Szczerze.


Komentarze
Prześlij komentarz